<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Sprawa Marii Klimek i Janiny Ejzak powinna by jasna> 
<author_1=Aleksander Mirecki>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="7">
<date=1954-07-29>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jak wynika chociaby z przytoczonych powyej wypowiedzi modzie uwanie ledzia przebieg dyskusji i z ca odpowiedzialnoci zabieraa gos w tej sprawie.
Byo te kilka gosw, ktre popary decyzj koa nr 8 i Zarzdu Miejskiego ZMP w Lublinie.
Wydaje mi si, e decyzja koa bya suszna  pisze Jzef Dudzik z jednostki wojskowej.  Czonek organizacji zetempowskiej, ktry nie spenia jednego z podstawowych obowizkw statutowych jakim jest uczszczanie i aktywny udzia w zebraniach k  nie moe pozostawa w szeregach naszej organizacji... Moliwe, e na postpowanie koleanek Ejzak i Klimek wpyny ujemnie nudne i nie przygotowane zebrania, ale czy nie od czonkw koa zaley, by zebrania byy ywe i ciekawe? Koleanki powinny byy same dopomc, by zebrania byy przyjemne i twrcze, by uczyy i pomagay czonkom w ich pracy zawodowej.
Przewodniczcy zarzdu zakadowego nie jest przekonany o susznoci decyzji
Zapoznajmy si jednak z sytuacj w kole ZMP w Lublinie i naszymi znajomymi, kol. kol. Klimek i Ejzek.
Kol. Ejzak pracuje w Fabryce Samochodw Ciarowych od trzech lat. Od roku ma powane zmartwienia, matka jej jest chora i nie moe opuszcza domu. Przez dugi czas kol. Ejzak bya w wyjtkowo cikiej sytuacji mieszkaniowej. Nikt z koa ZMP ani z zarzdu zakadowego nie zainteresowa si pooeniem kol. Ejzak. Mimo e uchwaa zarzdu miejskiego, ktry udzieli nagany kol. Ejzak, okrela j jako z pracownic, opinia zarzdu zakadowego i wsptowarzyszy pracy jest odmienna. Kol. Ejzak pracuje dobrze i dobrze zarabia.
Podobnie przedstawia si i sprawa kol. Klimek. Przybya ona do FSC rok temu z Jabonnej, gdzie rodzice jej posiadaj trzy ha ziemi. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
